WITAMINA C – KWAS L-ASKORBINOWY, jako SUPLEMENT DIETY.

Kolejne dni studiowania tematu jedynie utwierdzają w przekonaniu, że od wit. C trzeba zacząć…
Podsumowaniem może być wypowiedź jednego z naukowców: „podawanie wit. C w krótkim czasie, za pomocą wysokich dawek, wspomaga znacznie system odpornościowy.
To sprawdzone jest od wielu lat (od 100 lat), w tym na intensywnej terapii i w krytycznych przypadkach… [Dr Shiva Ayyadurai, Massachusetts Institute of Technology].

Teraz przejdźmy do pytania:

jak i jaką witaminę C stosować?

Nie możemy zalecić konkretnych dawek (po prostu nie jesteśmy specjalistami), tym bardziej, że zaleceń jest wiele. Dla przykładu przytoczmy wybrane informacje z tabeli dr Roberta Cathcarta na temat dawek:

1. Zdrowy człowiek może do nasycenia (czyli stanu „prawie” rozwolnienia) przyjąć w ciągu doby 4-15 gramów witaminy C (4000-15000 miligramów) w 4-6 podzielonych dawkach. W warunkach stresu lub wzmożonej aktywności fizycznej zapotrzebowanie wzrasta jednak do 15-25 gramów.

2. Lekko przeziębiony będzie potrzebował już 30-60 gramów w 6-10 dawkach, aby zwalczyć chorobę, … dla osoby z cięższym przeziębieniem będzie to 100 gramów na dobę w 8-15 dawkach.

3. Przy grypie ilość wzrasta do 150 gramów na dobę w 8-20 dawkach.

4. Dla chorego na wirusowe zapalenie płuc lub mononukleozę ilość ta wzrasta do 200 gramów i więcej na dobę lub więcej w 12-25 dawkach.

5. Infekcje bakteryjne potrzebują 30-200 i więcej gramów na dobę w 10-25 dawkach.

Tyle, jeśli chodzi o przykłady.
Możemy natomiast podać, jaką ilość my uznaliśmy za optymalną w ramach profilaktyki wspierającej naszą odporność.
Jest to 4-7 gramów witaminy C. Ale ważna jest forma i sposób przyjmowania!

Jaka forma…?

Podstawowy problem, który ujawnia się podczas przeglądu dziesiątek wypowiedzi, to preferowanie określonych specyfików z powodu jawnej lub ukrytej reklamy.

A jak już ktoś zauważył, takie gotowe specyfiki – drażetkowane czy kapsułkowane – mogą zawierać mnóstwo “substancji pomocniczych” czyli przykładowo: skrobia ziemniaczana, sacharoza, laktoza, żelatyna, talk, stearynian magnezu, octan celulozy, olej rycynowy, guma arabska, sacharoza, żółcień chinolinowa E 104, wosk pszczeli, wosk Carnauba. Niektóre z nich są „mało ciekawe” dla organizmu…

Dobrze wypada na ich tle tzw. liposomalna witamina C. Ma wysoki stopień przyswajalności (ok. 90% lub więcej). Ale jest bardzo droga.

Znaleźliśmy jednak prosty przepis na własną miksturę, którą uznaliśmy za najbardziej optymalną na ten moment. Jest prosta, tania i wydaje się – właściwie skomponowana, co jest ważne ze względu na przyswajalność. Nie jesteśmy w stanie określić stopnia przyswajalności zawartej tam wit. C, ale z kilku względów mikstura ta wzbudziła nasze zaufanie. Pomijam tu obszerną argumentację, dodam jedynie, że jest ona oparta o czysty kwas L-askorbinowy i dodane do niego flawonoidy (witamina C w przyrodzie występuje zawsze w obecności flawonoidów).
Zainteresowanym możemy przesłać przepis lub zaoferować gotową miksturę, przygotowywaną na nasze (i naszych znajomych) potrzeby.

[E-mail: warszawavega@gmail.com]

Oprac. P.U.